SAMOLOTY KAMPANII WRZEŚNIOWEJ
DZIAŁY  
  Strona główna
  Księga gości
  Samoloty mysliwskie
  Samoloty bombowe
  Samoloty rozpoznawcze i łącznikowe
  Zagraniczne zakupy samolotów
  Prototypy i projekty
  => PZL.50 ''Jastrząb''
  => PZL.38 ''Wilk''
  => PZL.46 ''Sum''
  => PZL.48 ''Lampart''
  => PZL.54 ''Ryś''
  => PZL.56 ''Kania''
  => PZL.62
  => PZL.49 ''Miś''
  => PZL ''Łosoś''
PZL.46 ''Sum''
PZL.46 "Sum"

Samolot rozpoznawczo-bombowy PZL.46 "Sum" został pomyślany jako następca używanego przez lotnictwo polskie od 1936r. samolotu PZL.23 "Karaś". Projekt nowego bombowca, oparty na konstrukcji doświadczalnego PZL.42 został opracowany pod kierunkiem inż. St. Praussa. Pierwszy prototyp oblatany został w sierpniu 1938r. przez Jerzego Widawskiego. Następnie zaprezentowano go w grudniu 1938r. na Międzynarodowym Salonie Lotniczym w Paryżu. Samolot otrzymał bardzo dobrą opinię, toteż Dowództwo Lotnictwa MSWojsk. zamówiło pod koniec 1938r. serię 150 bombowców. 28 III 1939r. ze względu na napiętą sytuację międzynarodową liczbę tą zwiększono do 300 egzemplarzy i nakazano przyspieszenie prac nad rozpoczęciem produkcji seryjnej. Wzorem dla seryjnych "Sumów" miał być drugi prototyp, oznaczony PZL.46/II.

W lecie 1939r. w budowie znajdował się trzeci prototyp oznaczony PZL.46/III. Do jego napędu zastosowano 14-cylindrowy silnik gwiazdowy Gnome-Rhone 14N21 o mocy 758 kW (1030 KM). Samolot ten miał stanowić wzorzec dla wersji eksportowej PZL.46B przeznaczonej dla Bułgarii, która złożyła zamówienie na 12 "Sumów" z terminem dostawy w 1940r.

W chwili wybuchu wojny w zakładach PZL na Okęciu trwał już montaż poszczególnych zespołów dla seryjnych "Sumów". Część z nich 2 i 3 IX 1939r. została przeniesiona do warsztatów samochodowych na Czerniakowie i tam ukryta. Pozostałe części i pierwszy prototyp PZL.46/I, który był niezdolny do lotu zostały zniszczone w czasie bombardowania wytwórni.

Drugi prototyp PZL.46/II został 3 IX 1939r. ewakuowany z Okęcia do Ogrodzieńca pod Grójcem. Pilotem był inż. St. Riess. 6 IX samolot przeleciał do Lwowa, a następnie do Wielicka. Tam usterzenie "Suma" zostało uszkodzone śmigłem myśliwca PZL.11g "Kobuz". Po remoncie St. Riess odprowadził 17 IX bombowiec do Bukaresztu. W Rumunii postanowiono wykonać na nim lot do oblężonej przez Niemców Warszawy celem przekazania rozkazu Naczelnego Wodza, który wyznaczył mjra Galinata na dowódcę i organizatora podziemnej organizacji polskiej mającej po kapitulacji stolicy prowadzić walkę z Niemcami. Mechanicy LOT-u, pod pretekstem przygotowania samolotu do przeprowadzenia go na lotnisko wytwórni IAR w Brasov, napełnili zbiorniki paliwem. Późnym wieczorem 26 września S. Riess wystartował do Warszawy, zabierając ze sobą majora Galinata, kpr. W. Hackiewicza i kpr. strz. W. Urbanowicza. Samolot wylądował w Warszawie na lotnisku mokotowskim, mimo ostrzału prowadzonego przez wojska niemieckie zajmujące pozycje na skraju tego lotniska. Pod koniec dobiegu samolot wjechał w lej po bombie, co spowodowało uszkodzenie podwozia.

Kierujący obroną Warszawy gen. Juliusz Rómmel nie uznał nominacji mjra Galinata, motywując to m.in. jego zbyt niskim stopniem wojskowym, wyznaczając jednocześnie na dowódcę Polskiej Organizacji Podziemnej (późniejszej Służby Zwycięstwu Polsce) przebywającego w oblężonej stolicy gen. bryg. Michała Tokarzewskiego. Ponieważ stan samolotu dawał nadzieję na pomyślne dotarcie za granicę, podwozie naprawiono. 27 IX o 4.30 rano inż. St. Riess z ppłk. K. Piaseckim, kpr. pil. I. Radzymińskim i kpr. strz. W. Urbanowiczem odlecieli na Litwę (opuszczenia Warszawy odmówili gen. Rómmel i prezydent miasta Stefan Starzyński). Samolot wylądował w Kownie, gdzie został internowany, załodze udało przedostać się do Anglii. Dalsze losy drugiego prototypu "Suma" nie są znane. Prawdopodobnie po włączeniu Litwy do ZSRR przejęło go lotnictwo radzieckie. W lipcu 1941r. został on przejęty przez wojska niemieckie, które go jednak nie zidentyfikowały i zdecydowały o jego złomowaniu.

Dalszym rozwinięciem konstrukcji PZL.46 "Sum" miały być projektowane w 1939r. : bombowiec nurkujący PZL "Łosoś" inż. St. Praussa i samolot dalekiego rozpoznania inż. T. Sołtyka (numery typu nieznane).

Konstrukcja: całkowicie metalowy, jednosilnikowy dolnopłat. Usterzenie pionowe podwójne. Podwozie klasyczne trzykołowe, stałe. Ciekawymi rozwiązaniami były wciągana w kadłub "kołyska" bombardiersko-strzelecka, zasuwana osłona tylnego-górnego stanowiska strzeleckiego i chowane do kadłuba uzbrojenie. Załogę stanowiło 3 lotników: pilot, obserwator-bombardier i tylny strzelec. Samolot napędzany był przez 14-cylindrowy silnik gwiazdowy PZL-Bristol Pegasus XXB o mocy 676 kW (918 KM). Śmigło trójłopatowe, metalowe.

Uzbrojenie: 4 k.m FK wz. 36 kal. 7.69 mm pilota (2 w kadłubie i 2 w skrzydłach) oraz 2 k.m. PWU wz. 37 kal. 7.9 mm ruchome, na tylnym-dolnym i tylnym-górnym stanowisku strzeleckim. Samolot mógł przenosić 600 kg bomb pod kadłubem i skrzydłami.

Dane techniczne (PZL.46/II):
Rozpiętość
14,6 m
Długość
10,5 m
Wysokość
3,3 m
Powierzchnia nośna
31,5 m2
Masa własna
1995 kg
Masa całkowita
3550 kg
Prędkość maksymalna
425 km/h
Pułap
7700 m
Zasięg
1300 km
 


         
O STRONIE  
  Znajdziesz tu samoloty : myśliwskie, bombowe, rozpoznawcze oraz projekty i prototypy  
Reklama  
   
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
(c) 2007-2008 Virlando2